Lubię
osobę wielkiego pedagoga Janusza Korczaka, dlatego chętnie sięgam
do jego myśli. Są one inspirujące w pracy z dziećmi i młodzieżą.
Oto
niektóre ze złotych myśli opiekuna dzieci:
"Dziecko
nie może myśleć «jak dorosły», ale może dziecięco zastanawiać
się nad poważnymi zagadnieniami dorosłych; brak wiedzy i
doświadczenia zmusza je, by inaczej myślało."
"Niemowlę
bada swe ręce. Prostuje, wodzi w prawo i w lewo, oddala, zbliża,
rozstawia palce, zaciska w pięść, mówi do nich i czeka na
odpowiedź, prawą chwyta lewą rękę i ciągnie, bierze
grzechotkę i patrzy na dziwnie zmieniony obraz ręki, przekłada ją
z jednej do drugiej, bada ustami, natychmiast wyjmuje i znów patrzy
powoli, uważnie. […] Ono nie bawi się: miejcież do licha oczy i
dostrzeżcie wysiłek woli, by zrozumieć. To uczony w
laboratorium, wymyślony w zagadnienie najwyższej wagi, a które
wyślizguje się jego rozumieniu."
"W
teorii wychowania zapominamy, że winniśmy uczyć dziecko nie tylko
cenić prawdę, ale i rozpoznawać kłamstwo, nie tylko kochać, ale
i nienawidzić, nie tylko szanować, ale i pogardzać, nie tylko
godzić się, ale i oburzać, nie tylko ulegać, ale i buntować
się."
„Wiele
błędów pochodzi stąd, że spotykamy się z dzieckiem przymusu,
niewoli, pańszczyzny, skażonym, rozżalonym, zbuntowanym; domyślać
się trzeba mozolnie, jakie jest istotnie, jakim być może.”
„Jeśli
umiecie diagnozować radość dziecka i jej natężenie, musicie
dostrzec, że najwyższą jest radość pokonanej trudności,
osiągniętego celu, odkrytej tajemnicy. Radość tryumfu i szczęście
samodzielności, opanowania, władania.”
Opracowała: Aneta Czyżyk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz